Search

Sketchnoting w edukacji, czyli notowanie graficzne na lekcjach przyrody, biologii oraz chemii.

Sketchnoting w edukacji, czyli notowanie graficzne

 na lekcjach przyrody, biologii oraz chemii.

 

Zawód nauczyciela wymaga nie tylko znajomości podstawy programowej, programu nauczania i metod nauczania, ale przede wszystkim ogromnej ilości entuzjazmu, do tego, co robi.  W dobie technologii informacyjno – komputerowej, gdzie najlepszym czasoumilaczem ucznia jest tablet, audiobook i smartfon, nauczyciel musi dokładać wszelkich starań, żeby zaciekawić ucznia lekcją. Nie mam nic przeciwko narzędziom TIK, ba… jestem nawet ich zwolenniczką, ale uważam, że kreda, tablica, ołówek i kartka jeszcze bardzo długo będą wiodły prym w edukacji. Dlaczego? Bo rozwijają kreatywność „Ludka”, o wiele bardziej niż aplikacje internetowe. Pozwalają mu budować wiedzę od podstaw, uczyć się na własnych błędach, tym samym być świadomym uczestnikiem procesu uczenia się. Aby złamać liczne stereotypy, które głoszą, że lekcja prowadzona przez nauczyciela wyłącznie z użyciem tablicy i kredy jest nudna, przedstawiam kilka sketchnotek, które wykonałam w trakcie lekcji lub przygotowałam w domu dla ucznia.

Dla zainteresowanych

Czym jest sketchnoting? Z angielskiego sketch – szkic, noting – notowanie. Czyli notatki rysunkowe - graficzne, notowanie z elementami szkicowania, bazgrania, rysowania. Według wyjaśnień Klaudii Tolman, kustosza „Karty szkicowanie z talii Learning Battle Cards” sketchnoting to forma wspomagania zapamiętywania poprzez przenoszenie pozyskiwanych informacji do postaci wizualnej w formie różnych ręcznie wykonywanych rysunków, szkiców oraz bohomazów, podobnie zresztą jak głosi definicja Mike’a Rohde, autora książki The Sketchnote Handbook, jest to mieszanka pisma ręcznego, rysunków, ręcznej typografii, kształtów, elementów wizualnych takich jak strzałki, pudełka, linie.

Wprowadzając na zajęciach metodę sketchnootingu, starałam się wyjaśnić uczniom, czym jest sketchnotka? Odpowiedź z pozoru prostu, jednak przyznać muszę szczerze, że było to dla mnie kłopotliwe.  Trudno było mi ją jednoznacznie zdefiniować, tak, aby „od początku do końca” uchwycić jej sedno. Dlaczego? Czasem była to krótka notatka, którą zapisałam w biegu na przerwie międzylekcyjnej na skrawku papieru lub w trakcie zakupów na odwrocie paragonu z hasłami, strzałkami i obrazkami, której sporządzenie zajęło mi kwadrans. Innym razem przemyślana i zaplanowana prezentacja treści realizowanych na lekcji, rozrysowanych na kartce papieru, umieszonych w kolorowych „kontenerkach” opatrzonych symbolami graficznymi, na wykonanie, której musiałam poświęcić kilka godzin, a wszystko po to, żeby uczeń potrafił uchwycić przewodnią myśl zajęć. W realiach szkoły sketchnotkę bardzo często porównuję się do metaplanu. Rzeczywiście obydwie te formy prezentacji treści mają ze sobą wiele wspólnego, jednak należy pamiętać o tym, że w pierwszej z nich przeważa notowanie graficzne, w drugiej natomiast notowanie hasłowe, co sprawia, jak wynika to z badań przeprowadzonych przez PISA Instytut Badań Edukacyjnych, że sketchnotka stanowi skuteczniejsze narzędzie pracy w edukacji, niż tradycyjna mapa myślowa. Obserwując uczniów, ich postępy w edukacji powoli się do tego przekonuję.

 Chciałabym jeszcze nadmienić, że do napisania tego artykułu skłoniło mnie przede wszystkim entuzjastyczne przyjęcie sketchnotingu przez uczniów, którzy w chwili obecnej sami tworzą sketchnotki na lekcji lub w domu oraz Koleżanki z grona pedagogicznego, dla których moje prace, jak to ujęty, stały się inspiracją do tworzenia własnych sketchnotek. Ku mojemu zadowoleniu.

Ewelina Domańska