Search

Dzień Ziemi

O tym, że o środowisko naturalne należy dbać przez cały rok, nikogo nie trzeba przekonywać. Aby podkreślić istotę działań na rzecz ochrony przyrody, obdarzamy je szczególną troską w trakcie światowych dni „Sprzątania Świata” i „Dnia Ziemi”. Ponieważ uznajemy, że idea troski o „niebieską planetę” powinna opierać się przede wszystkim na aktywnym działaniu, dlatego, jak, co roku pełni zapału i zaangażowania przystąpiliśmy do akcji sprzątania terenów leśnych przyległych do „ Placu 3 Maja” organizowanej przez Chodzieski Dom Kultury. 14 kwietnia, sobota, godzina 8. 40 – start! Taki był plan. Ponieważ "Ludków " ciągle przybywało ruszyliśmy spod szkoły z małym opóźnieniem. Żeby dotrzeć na czas musieliśmy solidnie przyspieszyć kroku, biegliśmy wolnym truchtem. Jak się okazało, niektórzy po zimie stracili formę, stąd konieczne było wprowadzenie treningu interwałowego: bieg - marsz. Szczęśliwie dotarliśmy na miejsce. Aktywność fizyczna i związany z nią napływ endorfin spowodował, że wszystkim dopisywały humory. Po krótkiej przerwie ruszyliśmy dalej w drogę, sprzątać tereny przyległe do Jeziora Strzeleckiego. Oj było, co zbierać, z każdym krokiem śmieci w workach przybywało. Było ich tak dużo, że zabrakło nam worków na odpady. Newralgicznym punktem na trasie naszej wycieczki było wysypisko śmieci, które odkryliśmy w zagłębieniu, prawdopodobnie po ziemiance, na pobliskiej polanie. Były tam wszystkie rodzaje odpadów, włącznie z szczątkami bydlęcych kości! Smutne to i przejmujące, ale niestety prawdziwe. Były chwile smutne, ale również takie, które napawały radością. Obok widoku budzącej się do życia przyrody nie da się przecież przejść obojętnie. Wprawdzie naszym celem priorytetowym było sprzątanie okolicy, ale „cwana Biolożka” postanowiła wykorzystać okazję, by przeprowadzić mini zajęcia terenowe. Mam nadzieję, że każdy „Ludek”, od teraz będzie potrafił odróżnić żabę trawą od żaby moczarowej i ropuchy szarej, wstężyka gajowego od ślimaka winniczka, a jeżeli zapamiętał, czym jest ampleksus to jestem z Was „Ludki” mega dumna. Kiedy dotarliśmy z pełnymi worami śmieci na miejsce startowe, czekało na nas już rozpalone ognisko. Jak ognisko, to rzecz jasna musi być też "kiełbacha". A co potem? Potem spalamy kalorie i gramy w „piłę”. Kto wygrywa? Oczywiście, że dziewczyny! No, z małym wsparciem chłopaków. "Ludki" dzięki za udział i zaangażowanie, wiedziałam, że można na Was liczyć.

Opiekunowie akcji: Ewelina Domańska, Elżbieta Konieczka, Marlena Orzechowska